29 sierpnia 2016

Może jest jakaś nadzieja - rozmowa z Krzysztofem Raconiem

fot. Krzysztof Racoń ("Znikające Jeziora" / "Disappearing Lakes")


Krzysztof Racoń jest tegorocznym laureatem sekcji ShowOFF krakowskiego Miesiąca Fotografii, na którym pokazał swój najnowszy projekt „Znikające Jeziora”. To mglista, utrzymana w ponurym nastroju opowieść o sztucznych akwenach, których 75-letni okres przydatności już minął. Jeziora Rożnowskie i Czchowskie to jednak nie tylko woda, ale także infrastruktura, turystyka i mieszkańcy, którym te zbiorniki pozwalały zarobić na utrzymanie. Melancholijne fotografie Raconia mogą więc stanowić pożegnalną pocztówkę wobec bezpowrotnie przemijających czasów. A może da się coś jeszcze ocalić?

Krzysztof Racoń: (...) Przed wojną dochodziło w tym regionie do wielu powodzi, stąd decyzja o budowie zbiorników. Potem jedną zaporę zaczynali Polacy a kończyli Niemcy, drugą zaczynali Niemcy a kończyli Polacy. Celem było zatrzymanie wody i produkcja energii elektrycznej. Rekreacja i turystyka miały być tylko pochodną funkcją, a tak naprawdę ona te jeziora wypromowała. Wczasy i hotele dla pracowników przedsiębiorstw państwowych i urzędników – przyjeżdżali przyczepami, z namiotami, mieli swoje domki. Tytuł „Znikające Jeziora” mówi w równym stopniu, a może nawet bardziej, o znikaniu świata wokół.



 

3 października 2015

Tożsamość zakopana pod cienką warstwą ziemi – rozmowa z Mateuszem Palką

aut. Mateusz Palka ("Obsesja")
Na wystawie projektu Obsesja, zrealizowanej w 2015 roku we wrocławskiej galerii Entropia, można było zobaczyć liczne czarno-białe fotografie, których cechą wspólną był mniej lub bardziej widoczny w tle Sky Tower – jedyny wrocławski wieżowiec będący jednocześnie najwyższym budynkiem w Polsce. Dla zwiedzających wystawę stało się jasne, że w historycznej stolicy Śląska stanął budynek widoczny z niemal każdego miejsca w mieście. Pochodzący z Wrocławia Mateusz Palka stworzył pierwszy tak głośny projekt fotograficzny poświęcony współczesnemu wizerunkowi tej metropolii. Dwa inne jego projekty: Negocjacje i Otwarte także stawiają trudne pytania o społeczno-kulturową przestrzeń tego miasta. Schrony, resztki niemieckich napisów, areszt, zamknięta fabryka – to wszystko, niczym puzzle, składa się w pewną złożoną opowieść o Wrocławiu. Opowieść pełną znaków zapytania.

Krytyka Fotograficzna: Dlaczego uważasz, że ważne jest, aby sfotografować ze wszystkich stron najwyższy budynek we Wrocławiu?

Mateusz Palka: Przypomina mi się taka anegdota, to zaczęło się od wieży Eiffla. Ktoś zapytał, jaki jest najpiękniejszy widok na Paryż i usłyszał, że z wieży Eiffla, bo po prostu stamtąd jej nie widać. Później ludzie tak samo mówili o Pałacu Kultury i teraz tak samo się śmieją ze Sky Tower. Czemu to jest ważne? Chodziło o to, żeby nie przegapić tego przełomowego dla Wrocławia momentu.